Informacje

Niektóre modele Xboxa 360 mają problemy z nową wersją firmware (20-05-2011)

Wkrótce będzie miała kolejna aktualizacja oprogramowania konsoli Xbox 360. Wprowadzi ona między innymi nowy format płyt. Jednakże jak się okazuje niektóre wersje konsoli nie lubią się z tą wersją oprogramowania, która jest aktualnie dostępna. Problem objawia się tym, że użytkownicy widza błąd „dysk nie wspierany" lub „nie można odczytać dysku". Nie jest to związane z żadnym konkretnym regionem ani z nową aktualizacją, która jest obecnie w fazie beta testów.

Microsoft obiecał nie zostawić graczy w potrzebie. Będzie działał na kilka sposobów. Może sam wykryć przez Xbox Live, który system jest dotknięty problemami i samemu zgłosić się do gracza. Ci z kolei mogą sami zgłaszać się poprzez stronę obsługi klienta. Microsoft obiecuje, że wymieni sprawiające problemy konsole na nowe modele Slim, które posiadają dysk twardy 250GB.

Według Digital Foundry nowe oprogramowanie konsoli ma walczyć z pirackim oprogramowaniem. Przygotowuje również konsolę do obsługi nowego formatu płyt XGD3, który ma dodać dodatkowy 1GB pojemności.

 

(info voodooguild)

Nowy zwiastun Alice: Madness Returns (20-05-2011)

Nie wiem co biorą twórcy Alice: Madness Returns ale raczej nie chce tego samego... Najnowszy zwiastun gry jest dość... niepokojący. Pokazuje też jak bardzo pokręcone są mózgi niektórych osób...

 

 

(info voodooguild)

Pecetowy Super Street Fighter IV w lipcu? (20-05-2011)

Fakt, bijatyki na PC to rzadkość, lecz to nie znaczy, że nie pojawiają się na blaszakach w ogóle. Przykład? Super Street Fighter IV!

Christian Svensson z Capcomu zdradził, iż ta wersja jest dla firmy ważna i na pewno się pojawi. Kiedy? Na początku lipca - to znaczy, jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem:

"Możecie mi wierzyć, na wydaniu wersji pecetowej nikomu nie zależy bardziej niż nam. Nadal mamy kilka problemów natury logistycznej, przez co nie możemy podać konkretnej daty premiery, ale celujemy w początek lipca."

No i super. Pytanie tylko czy ludzie lubią grać w tego typu produkcje na komputerach. Jak myślicie, bijatyki pasują do pecetów?

(info gejm)

Ktoś zbudował działające wysuwane ostrze z Assassin?s Creed (18-05-2011)

To, że ktoś stworzyć coś takiego jest trochę... niepokojące. W zasadzie to nie ma miejsca w którym uznano by to za legalne. Można jednak po podziwiać niezłe zdolności manualne i rzemiosło twórcy. Dobrze, że ograniczył się tylko do pokazania działania urządzenia w swojej(?) łazience. Obyło się bez latania po dachach ;)

 

(info voodooguild)

Twórcy Command & Conquer 5 szukają pomysłów na grę (18-05-2011)

W EA najwidoczniej skończyły się pomysły na rozwój serii Command & Conquer gdyż postanowiono o zdanie zapytać fanów o zdanie. Na oficjalnej stronie serii powstało Community Developer Area gdzie użytkownicy mogą zgłaszać swoje pomysły. „Najbardziej omawiane pomysły zostaną przekazane deweloperom, więc upewnij się, że twój pomysł się tu pojawi. Może to twój pomysł zmieni wszystko" - można wyczytać na stronie.

To, że powstaje Command & Conquer 5 wiadomo już od jakiegoś czasu. Niestety nie są znane żadne szczegóły na jej temat po za tym, że powstaje w nowym studiu Victory Games. Najnowsza odsłona serii, która trafiła do sklepów to Command & Conquer 4: Tiberian Twilight, która miała premierę w marcu zeszłego roku i jakoś nie zachwyciła recenzentów. Głównie z powodu zbyt dużego odejścia od mechaniki rozgrywki, do której gracze byli przyzwyczajeni. Miejmy nadzieję, że takiego pomysłu nikt twórcom piątej odsłony serii nie podrzuci...

 

(info voodooguild)

Playmate Triss, czyli marketing obecnych gier (18-05-2011)

Coś się zmienia. W branży gier, ma się rozumieć. Produkcje komputerowo-konsolowe zaczynają wychodzić z cienia, porzucają niesławną opinię na swój temat. Dlaczego? Czas, drodzy czytelnicy. Kruszy się pokolenie, dla których elektronika kojarzy się z instalacja w mieszkaniu. Co raz więcej osób, będących obecnie w sile wieku, pamięta swoje miłe chwile z grami. I właśnie dlatego mniej ludzi postrzega nasze hobby jako rozrywkę dla dzieci, pełną przemocy, krwi przez co mającą druzgoczący wpływ na młody umysł. Pewnie, takie osobniki chodzą jeszcze po tym świecie, lecz to już - niestety? - myślenie dogorywające. No bo czy wyobrażacie sobie sytuację, w której Wy, aktywni gracze, po osiągnięciu pewnego, wysokiego - czego Wam życzę - stanowiska nagle zaczniecie postrzegać graczy jako zgubę społeczeństwa? Nie!

Ta dynamiczna zmiana myśli ma swe odzwierciedlenie nie tylko na mentalność, lecz również w szeroko pojętym marketingu. Kampanie growe atakują - chciałoby się rzec. Oczywiście jedna drugiej nie równa, ale i w wielu przypadkach budżety na promocje są różne. Prawda jest jednak taka, że reklamy zachęcające nas po sięgnięcie za konkretny tytuł stały się standardem w telewizji (bo w internecie były od dawna). Assassin's Creed: Brotherhood, Killzone 3, PS Move - to tylko niektóre marki na jakie natkniemy się podczas odmóżdżających seansów przed szklanym ekranem odbiornika. I ja bardzo to chwalę. Serio. Wolę pooglądać ładnie przygotowane zwiastuny znanych mi tytułów, niż po raz setny panią w bikini zachwalającą margarynę - chociaż... Problem w tym, że niekiedy marketing gier przekracza wszelkie granice. Spójrzmy chociażby na Mass Effecta 2 - Shepard, który nie wie na co się porywa, to wręcz kultowy zwrot - czy... rodzimego Wiedźmina 2, niestety. Ktoś z CD Projektu postanowił bowiem, że pełnego akcji i świetnego fabularnie erpega przedstawi graczom jako nieliniową, pełną zwrotów akcji produkcję - co jest jak najbardziej w porządku- natomiast całej rzeszy nie-graczy jako platformę do oglądania cycków Triss.



Seks sells everything? Pewnie tak - a raczej na pewno tak - co z premedytacją postanowił wykorzystać wydawca. Skutek to rudowłosa czarodziejka Triss, postać z gry komputerowej, otrzymująca, pierwszy raz w historii polskiego Playboya, rozkładówkę. Zresztą wpajanie ludziom, że TW2 to goła Merigold ma miejsce nie tylko w Kraju nad Wisłą. Weźmy chociażby Rosję, gdzie pojawi się kalendarz z postaciami z Wiedźmina 2. Nic niezwykłego? Jasne, lecz aktorzy wcielający się w Białego Wilka i jego towarzyszkę (tak, w tych rolach "żywi" ludzie) mają za zadanie sprzedać tytuł ciałem. No dobra, głownie pani ma to zrobić, naga tuląc się do białowłosego herosa. Dziwi mnie to szczególnie w kontekście słów Tomasza Gopa, starszego producenta gry, który w wywiadzie dla Polygamii stwierdził, ie nie jest to tytuł dla nastolatków, więc cyckami go promować nie będą.

Co to oznacza? Że rozpoczął się bardzo agresywny i bezpośredni marketing Wiedźmina 2 i wszystkie środki stały się dozwolone - spoty reklamowe w telewizji, internecie, plakaty na mieście... no mamy Geralta wyskakującego z lodówki - niemalże. Taka strategia ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony nie ma osoby, która by o drugim Wieśku usłyszała. Zbyt odważne słowa? Bynajmniej. Głoszą je nawet sami wydawcy. Bo jak nie wiedzieć czym są Zabójcy Królów, skoro do pracy jeździmy metrem, na którego ścianie widnieje wielki plakat z gry? Jak pozostać w niewiedzy, gdyż tuż przed, bądź w trakcie, największych telewizyjnych hitów (X Factor, chociażby) między masłem a olejem pojawia się siła łepetyna Białego Wilka? No i w końcu jak nie zauważyć rudowłosej Triss, która dumnie prezentuje swe wdzięki na okładce Playboya?
Z drugiej jednak, wielu osobom taki natłok może się nie spodobać. No bo umówmy się, kto z nas lubi gdy wciska się nam jakiś produkt na siłę? Otóż to. Działania i starania wydawcy mogą się okazać bronią obusieczną. Owszem, świadomość marki będzie wielka (to znaczy Zabójcy Królów, bo Wiedźmina jako taki był wcześniej kojarzony - i to dość dobrze), lecz naładowany agresją marketing odepchnie może odepchnąć graczy zastanawiających się nad zakupem produkcji. Oczywiście dokonałem dość drastycznego podziału na dwie skrajności, pewnie błędnie. Zapewne istnieje ogromna część fanów Sapokowskiego i "jedynki", która całą tę "aferę" ma w głębokim poważaniu, a pomimo nazbyt intensywnej promocji - moim zdaniem - tytuł zakupią - patrz chociażby ja.

A więc dlaczego poruszam ten temat? Bo z lekkim przerażeniem patrzę na to, co dzieje się wokół Wieśka. Natłok informacji, zwiastunów, materiałów filmowych - a ja chciałbym tak po prostu pograć. Pisząc setny news na Gejmie o Wiedźminie 2 miałem już lekki przesyt. W takim razie nie pisz - powiecie. No tak też można, ale z drugiej strony jak tak wyczekiwaną produkcję "olać" - tym bardziej jeśli sam na nią długo wyczekujesz? Niemniej niesmak pozostaje... Cieszę się tylko z tego, że CDP nie poszedł drogą BioWare i wspomnianego już Mass Effecta 2, gdzie zwiastuny spoilujące fabułę uniemożliwiały w pełni przyjemną rozgrywkę. Bo po co grać w erpega, skoro jego koniec znamy?



A na koniec taka mała rada dla twórców: niedopowiedzenia są o wiele bardziej zachęcające niż przesyt wieści. Dlatego należałoby znaleźć złoty środek między subtelnym powiadamianiem graczy i nie-graczy o zbliżającej się premierze, a gnieceniem go tą informacją niczym ogromnym butem. No ale kto wie? Może się nie znam, a Wiedźmin 2 sprzeda się rewelacyjnie? Być może kampania boobs in your face ostatecznie okaże się trafna? Pewnie tak, przecież to mimo wszystko ogromnie wyczekiwana gra. Ba! Nawet ja zakupiłem ją w wydaniu najbogatszym. Zresztą suma summarum nie liczy się to co wkoło gry, a sama gra i jej wykonanie. Miejmy nadzieję, iż te będzie na tak wysokim poziomie, że zadziała najlepsza i najuczciwsza kampania reklamowa - poczta pantoflowa, a więc polecanie danej pozycji znajomemu. Czego sobie i Wam, drodzy czytelnicy, życzę.

 

(info gejm)

Sony znów w sieci, czyli PSN i SOE wracają (16-05-2011)

25 dni - tyle technicy Sony potrzebowali na doprowadzeniu do ładu swoich usług po nagłym i niespodziewanym ataku hackerów na czyli PSN oraz SOE. Zabezpieczenia ulepszone, dane użytkowników znów bezpieczne, czas więc wrócić z nadawaniem - choć wciąż z nieco okrojonej formie.
PlayStation Network znów działa, nawet w Polsce - te słowa w zasadzie zdradzają wszystko. Sieć Sony odzyskała funkcjonalność, to znaczy częściową.... Możemy synchronizować trofea, grać przez sieć a także zapraszać i rozmawiać ze znajomymi. Niestety sklep nadal pozostaje zamknięty, więc jeśli macie głód zakupów spowodowany długim odcięciem od usługi, to z żalem muszę Was zmartwić. Co ciekawe oznak, bądź co bądź, poważnego ataku w zasadzie nie ma. A jedyną oznaką zdradzającą problemy jest prośba o zmianę hasła.

Wielki powrót ma również SOE. Ba! Koncern napisał nawet na tę okoliczność stosowne oświadczenie - wszystkich chcących zgłębić dokładnie jego treść odsyłam na stronę producenta (kliknij!). W zasadzie można je sprowadzić do dwóch punktów. Pierwszy, najważniejszy, Sony Online Entertainment działa. I drugi, każdy poszkodowany gracz otrzyma odszkodowanie w postaci:

- 7500 Galactic Credits w Clone Wars Adventures;
- 20000 monet w Free Realms;
- 10 sztuk Marks of Distinction w DC Universe Online;

Firma zapowiedziała również, iż planuje ponownie zjednać ludzi. Z tego powodu szykujcie się na przeróżne bonusy i "eventy" w trakcie toczenia rozgrywki.

(info gejm)

25 dni - tyle technicy Sony potrzebowali na doprowadzeniu do ładu swoich usług po nagłym i niespodziewanym ataku hackerów na czyli PSN oraz SOE. Zabezpieczenia ulepszone, dane użytkowników znów bezpieczne, czas więc wrócić z nadawaniem - choć wciąż z nieco okrojonej formie.

PlayStation Network znów działa, nawet w Polsce - te słowa w zasadzie zdradzają wszystko. Sieć Sony odzyskała funkcjonalność, to znaczy częściową.... Możemy synchronizować trofea, grać przez sieć a także zapraszać i rozmawiać ze znajomymi. Niestety sklep nadal pozostaje zamknięty, więc jeśli macie głód zakupów spowodowany długim odcięciem od usługi, to z żalem muszę Was zmartwić. Co ciekawe oznak, bądź co bądź, poważnego ataku w zasadzie nie ma. A jedyną oznaką zdradzającą problemy jest prośba o zmianę hasła.

Wielki powrót ma również SOE. Ba! Koncern napisał nawet na tę okoliczność stosowne oświadczenie - wszystkich chcących zgłębić dokładnie jego treść odsyłam na stronę producenta (kliknij!). W zasadzie można je sprowadzić do dwóch punktów. Pierwszy, najważniejszy, Sony Online Entertainment działa. I drugi, każdy poszkodowany gracz otrzyma odszkodowanie w postaci:

- 7500 Galactic Credits w Clone Wars Adventures;
- 20000 monet w Free Realms;
- 10 sztuk Marks of Distinction w DC Universe Online;

Firma zapowiedziała również, iż planuje ponownie zjednać ludzi. Z tego powodu szykujcie się na przeróżne bonusy i "eventy" w trakcie toczenia rozgrywki.

(info gejm)

 

Zapowiedziano film Tekken: Blood Vengeance (14-05-2011)

Film Tekken nie należał do zbyt udanych. Wyparli się go nawet twórcy serii. Teraz Namco chce pokazać jak należy tworzyć filmy oparte na grach. Dokona tego za pomocą Tekken: Blood Vengenace. Będzie to film animowany reżyserii Youchi Mouri'ego (jest on reżyserem intra do Tekken 5 i Tekken 6). Za scenariusz odpowiada Di Sato, odpowiedzialny za Cowboy Bepop oraz Ghost in the Shell: Standalone Complex. Natomiast animacjami zajmie się Digital Frontier znane z Resident Evil: Degeneration. Premiera już tego lata.

Wątpię by ten film trafił do naszych kin, ale z chęcią dałbym mu szansę.

 

(info voodooguild)

Twórcy Total War biorą się za Obcego (14-05-2011)

Postaje kolejna gra oparta o film Obcy. Tym razem swoich sił z nią próbuje, co jest dość zaskakujące, studio Creative Assembly, które do tej pory kojarzone było głównie z serii Total War. Prace nad grą trwają już od jakiegoś czasu. Pierwotnie pracował nad nią zespół stojący za grą Viking: Battle For Asgard. Była opisywana jako „gra akcji". Creative Assembly ma wprowadzić trochę rozmachu do projektu powiększając zespół dwukrotnie do około 200 osób i otwierając nowe biuro w Anglii. Szukają do niego pracowników, więc jeśli czujesz się na siłach... Będziesz jednak konkurował na przykład z ludźmi ze studia Black/Rock, dotkniętego ostatnio przez zwolnienia.

Wracając do Obcego. Gra pojawi się na konsole. To wszystko, co wiadomo na jej temat w tym momencie. Wkrótce targi E3, z pewnością usłyszymy tam o grze więcej.

 

(info voodooguild)

Nowy Hitman z technologią rodem z Avatara (14-05-2011)

Hollywood Reporter przepytał Tore Blystada z IO Interactive na temat gry Hitman: Absolution. Ujawnił on, że nowy Hitman będzie bardziej poważny, bardziej mroczny od wcześniejszych odsłon serii. Dodatkowo Blustad zdradził, że w pracach nad grą pomaga Giant Studios, które zajmuje się technologią motion capture w grze. Te samo studio pracowało nad Avatarem Jamesa Camerona. Pojawia się też kilka znanych nazwisk. Dwóm głównym postaciom użyczą głosu Keith Carradine (Kowboje i Obcy) i Marsha Thomason (White Collar). Carradine wcieli się w nowego wroga Agenta 47 a Thomason to pomocnik bohatera.

Blystad uważa, że filmowe podejście do gry łączyć się będzie z nowym filmem opartym o serię. „Mamy nadzieję, że film podaży w tym samym kierunku i kiedy obydwa się ukażą będą mówić tym samym językiem" - powiedział.

W Absolution (ciekawe jak polski wydawca przetłumaczy ten tytuł) Agent 47 będzie uciekać przed policją ścigając jednocześnie swój kolejny cel. Więcej na temat gry dowiemy się na targach E3.

 

(info voodooguild)

 

O Nas    Regulamin    Pomoc    Kontakt

©2010 playspot.pl - właścicielem sklepu jest eCommerce Group Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt graficzny: gluszczenko.pl
Wykonanie: ersoft.pl